Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 

   Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb czytelników. Mogą też stosować je współpracujące z nami firmy. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.

 

   Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej  Polityce prywatności.

 

STRONA 8

„Przyjmowanie pieniędzy i donoszenie na kolegów Sąd Najwyższy zdefiniował jako uzewnętrznianie pozorowania współpracy.” Piotr Gontarczyk w Łodzi cz.1/3

Zapraszamy do zapoznania się z pierwszą częścią spotkania z dr Piotrem Gontarczykiem, w czasie którego przedstawia swoją najnowszą książkę - tomik zawierający artykuły prasowe z kilku ostatnich lat. Porusza w nich zarówno temat lustracji, jak i szerzej - osób ważnych dla historii polski i współczesności.

Wypowiada się na temat trudności towarzyszących procesowi lustracji, prowadzonej przez Rzecznika Interesu Publicznego. Zachowanie sędziów reprezentujących polski wymiar sprawiedliwości wprost identyfikuje jako zamierzoną próbę przemienienia tej sprawy w farsę.

- Funkcjonariusze SB i WSI czuli się zupełnie bezkarnie. (...) Ci tak zwani świadkowie, których sąd obligatoryjnie wzywał do zeznawania w sądzie, kłamali jak najęci, w sposób zupełnie bezczelny - dowodził na przykładach historyk.

- Jeżeli Państwo słyszycie, że ktoś został oczyszczony w sądzie, to - mówię to prywatnie jako historyk - jest to farsa - dodał opisując m.in. kuriozalną sprawę Mariana Jurczyka. Gontarczyk przyznaje, że zdarzają się też wyjątki i przyzwoici sędziowie, ale średnia statystyczna jeśli chodzi o lustrację w sądach ma zatrważająco niski poziom. Szczególnie źle wspomina swoje doświadczenia z Sądem Najwyższym.

Historyk odnosi się również do zagadnienia stosunków polsko-żydowskich, w tym m.in. do działalności w Polsce Jana Tomasza Grossa oraz przedwojennego ruchu narodowo-radykalnego Betar, zrzeszającego ok. 60 tys. Żydów.

 


"Witold Pilecki - niezwykłe życie polskiego patrioty" - wykład w ramach łódzkich obchodów, relacja wideo cz.2/2

W ramach łódzkich obchodów 65. rocznicy śmierci rtm. Pileckiego, stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej zorganizowało, we współpracy z Komitetem Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Województwa Łódzkiego, panel edukacyjny "Rotmistrz do zadań specjalnych - spotkanie z życiem i dziedzictwem Witolda Pileckiego".

Na tę część obchodów złożyła się projekcja filmu "Obywatel Ziemski" w reżyserii Grzegorza Kasperka i Henryka Janasa oraz wykład dr Jacka Pietrzaka z Uniwersytetu Łódzkiego pt. "Witold Pilecki - Niezwykłe życie polskiego patrioty".

Zapraszamy do zapoznania się z II częścią wykładu dr Jacka Pietrzaka, w której szczegółowo omówił polityczny i społeczny kontekst, w jakim przyszło podejmować Pileckiemu decyzję o dobrowolnym udaniu się do Auschwitz. Już na tym jednym przykładzie, wydawałoby się beznadziejnej "misji w ciemność", dokonać można analizy wyjątkowej osobowości tego niezwykłego człowieka.

Dr Pietrzak opisuje losy Rotmistrza, identyfikując je nie tylko jako przejaw zwycięstwa ludzkiego ducha, ale przede wszystkim rozumu, ponieważ odwaga go cechująca oparta była zawsze na wnikliwej analizie sytuacji i niewiarygodnym zmyśle taktycznym.

 


"Witold Pilecki - niezwykłe życie polskiego patrioty" - wykład w ramach łódzkich obchodów, relacja wideo cz.1/2

W ramach łódzkich obchodów 65. rocznicy śmierci rtm. Pileckiego, stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej zorganizowało, we współpracy z Komitetem Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Województwa Łódzkiego, panel edukacyjny "Rotmistrz do zadań specjalnych - spotkanie z życiem i dziedzictwem Witolda Pileckiego".

Na tę część obchodów złożyła się projekcja filmu "Obywatel Ziemski" w reżyserii Grzegorza Kasperka i Henryka Janasa oraz wykład dr Jacka Pietrzaka z Uniwersytetu Łódzkiego pt. "Witold Pilecki - Niezwykłe życie polskiego patrioty".

&nbsp&nbsp&nbsp&nbspZapraszamy do obejrzenia relacji wideo.

 


Obchody 65. rocznicy śmierci rtm. Pileckiego - nasza relacja z Łodzi

Łodzianie oddali hołd rtm. Witoldowi Pileckiemu i wszystkim niezłomnym Bohaterom walczącym z totalitarnym zniewoleniem. Wśród przedstawicieli wielu środowisk i organizacji, we wspólnym marszu, przeszli ulicami miasta również kibice dwóch łódzkich drużyn, Widzewa i ŁKS-u, którzy ponad podziałami zjednoczyli siły, by upamiętnić tych, o których wciąż niektórzy nie chcą pamiętać i których legend się boją.

Obchody rozpoczęły się o godz. 12.00 Mszą Świętą w kościele p.w. Podwyższenia Świętego Krzyża przy ul. Sienkiewicza 38. Po jej zakończeniu uczestnicy uformowali pochód i ulicami Łodzi skierowali się w uroczystym Marszu Pamięci rtm. Pileckiego pod Pomnik Ofiar Komunizmu na ul. Anstadta. Tam zabrali głos Kombatanci i przedstawiciele Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Województwa Łódzkiego, a poszczególne wypowiedzi przeplatane były utworami wykonywanymi przez zespół Kery Band. Złożono wieńce i kwiaty od wielu łódzkich organizacji oraz odśpiewano hymn. Uroczystości zakończyły się częścią edukacyjną - pokazem filmu "Obywatel Ziemski" i wykładem o życiu i dziedzictwie rtm. Pileckiego, przeprowadzonym przez dr Jacka Pietrzaka z Uniwersytetu Łódzkiego.

 


Odsłonięcie pomnika ku czci gen. bryg. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca" - relacja z Częstochowy

18 maja w Częstochowie odsłonięto i poświęcono pomnik ku czci gen. bryg. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”. Uroczystości rozpoczęły się o godz. 16.00 Mszą św. w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego (ul. Sikorskiego 85), odprawioną pod przewodnictwem Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego ks. dr Wacława Depo.

Po zakończeniu mszy wierni przemaszerowali w uroczystym pochodzie do miejsca usytuowania obelisku - na skrzyżowanie ul. Św. Rocha i Wręczyckiej, gdzie dokonano odsłonięcia. Legendarny dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego upamiętniony został dzięki staraniom społecznego komitetu budowy obelisku, który - nie bez przeszkód - doprowadził postawione przed sobą zadanie do szczęśliwego finału.

"Dziś trudno uwierzyć, że Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prosi, aby z treści napisu na tablicy były wymazane takie słowa jak: "zdradziecko pojmany przez Urząd Bezpieczeństwa", "skazany na śmierć i zamordowany", czy "oficer Armii Krajowej". Czy można zadać pytanie dzisiaj - jaka jest Polska?" - usłyszeliśmy od jednego z prowadzących uroczystości, co stanowi celne podsumowanie walki z materią, jaką musieli stoczyć ludzie pragnący upamiętnić polskiego Bohatera.

 


„Układ Zamknięty”, a sytuacja w „Presspublice”- Paweł Lisicki o politycznej zmowie - nasza relacja z Łodzi cz.2/2

Druga część spotkania z red. Pawłem Lisickim to przede wszystkim próba odpowiedzi na pytanie kim tak naprawdę jest Grzegorz Hajdarowicz. Dziennikarz wymienia przesłanki, które pozwalają na wysnucie wniosku, że to co się stało, to nic innego jak zmowa polityczna. Sytuację panującą w „Presspublice” porównuje do tej, którą mogli zaobserwować widzowie filmu „Układ Zamknięty”.

„Rząd chciał się pozbyć brytyjskiej grupy Mecom, która była właścicielem większościowym „Presspubliki”. Chciał się ich pozbyć, ponieważ Brytyjczycy z kolei nie chcieli się pozbyć mnie, a ja nie chciałem się pozbyć publicystów” – twierdzi Lisicki. „Ponieważ różne naciski, namowy i próby przekonania nie zdawały rezultatów, to posłużono się taką metodą, że przedstawiciele Skarbu Państwa w wydawnictwie „Presspublica” wystąpili do sądu o rozwiązanie wydawnictwa. Brytyjczycy znaleźli się w sytuacji podbramkowej, będąc formalnie większościowym właścicielem firmy, ale mając drugiego współwłaściciela, którym był Skarb Państwa, występujący przeciwko nim do sądu o rozwiązanie spółki, faktycznie nie mieli co z tymi swoimi udziałami zrobić. Mieli je, ale nikt normalny by ich nie odkupił od Brytyjczyków, ponieważ od razu wszedłby w zwarcie ze Skarbem Państwa” – dodaje.

Przywołuje również tajemnicze nocne spotkania Grzegorza Hajdarowicza z Pawłem Grasiem, które miały miejsce przy okazji publikacji artykułu o trotylu. Podejrzane okoliczności kupna udziałów i wieloletnie znajomości z przedstawicielami rządu pozwalają na wyciągnięcie dość jednoznacznych wniosków.

Dziennikarz odnosi się także do decyzji podjętej przez zarząd Gremi Media (wcześniej „Presspublica”), który poinformował, że w przypadku Cezarego Gmyza, Tomasza Wróblewskiego oraz Pawła Lisickiego, wyjątkowo odstępuje od przyjętej w środowisku, zwyczajowej praktyki udzielania pomocy prawnej swoim dziennikarzom. Trudno oprzeć się wrażeniu, że chwilowe odstępowanie od zasad, to nic innego jak brak zasad. Teraz wymienieni dziennikarze będą musieli samodzielnie finansować pomoc prawną w wytaczanych przeciwko nim postępowaniach.

 


Spotkanie z Pawłem Lisickim, red. nacz. tygodnika "Do Rzeczy" - nasza relacja z Łodzi cz.1/2

Paweł Lisicki zdradza kulisy powstania książki „Po prostu Uważam Rze”, będącej swoistym podsumowaniem tego, co wydarzyło się z kierowanym przez niego tygodnikiem. Próbuje zdefiniować pojęcie niezależności dziennikarskiej, której istotę upatruje przede wszystkim w dążeniu do prawdy i potrzebie ustalenia stanu faktycznego. Zwraca uwagę na jej wymiar ideowy - oparty o wartości oraz wymiar czysto ludzki, gdzie dbałość o czytelnika wyraża się w autentyczności przekazu, kierowaniu się swoim sumieniem i przekonaniem.

Opisuje układ medialny w Polsce, w którym tylko jeden określony typ przekonań spotyka się z bardzo mocnym wsparciem instytucjonalnym rządu. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje w transformacji 89’ roku, kiedy media zostały przejęte przez zwolenników porozumienia z komunistami, a szefowie wyznaczeni zostali na podstawie nominacji politycznych. Wszyscy oni przyjęli jako naczelną zasadę brak realnych rozliczeń. Prelegent wskazuje zatem na „grzech pierworodny”, który polegał na tym, że wszystkie nominacje na ważne stanowiska w nowych mediach otrzymali ci, co do których można było mieć pewność, że w kluczowych sprawach, takich jak lustracja czy dekomunizacja, sprzyjać będą zawsze oficjalnie przyjętej linii. Nie sposób zaprzeczyć, że w dużej mierze ten stan rzeczy obowiązuje także do dziś.

Red. Lisicki szacuje szanse Telewizji Republika na utrzymanie się na rynku medialnym. Podkreśla fakt, że rynek telewizyjny jest o wiele trudniejszy niż rynek prasowy, potrzebuje bowiem o wiele większych nakładów finansowych. Jest to ryzykowne również z tego względu, że znacznie trudniej jest pozyskać reklamę medium prawicowemu niż lewicowemu, czy lewicowo-liberalnemu.

Dziennikarz przedstawia także swoją drugą książkę pt.: „Kto zabił Jezusa?”, która z jednej strony jest pozycją historyczną, z drugiej zaś dziełem na wskroś współczesnym, wyrażającym obawę autora przed postępującą tendencją, aby tak opisywać wydarzenia Męki Pańskiej, żeby przenieść odpowiedzialność z ówczesnych władz żydowskich, na władze rzymskie. Sprzeciwia się politycznej poprawności, która według niego po pierwsze nie odpowiada faktom, a po drugie sprawia, że chrześcijanie w coraz większym stopniu zaczynają odczuwać winę za rzeczy, które nie są efektem tradycji chrześcijańskiej, np. za Holokaust. Na wielu przykładach stawia pytanie o to, czy prawdziwie rozumiany dialog może zasadzać się na pomijaniu prawdy.

 


Bez elementarnej wiedzy przegrywamy, tam gdzie jest wiedza, oni nie staną w szranki - Leszek Żebrowski w Łodzi cz.2/2

Druga część spotkania z Leszkiem Żebrowskim to przede wszystkim identyfikacja panaceum na postępujące wyjałowienie środowiska dotychczas uznawanego za elitę intelektualną. Publicysta podkreśla wagę edukacji, umiejętności odróżniania elementarnego Dobra od Zła, ale także rozwijania zdolności przekazywania tej wiedzy innym, naszej rodzinie, czy przyjaciołom. Choć wybory odbywają się co cztery lata, to kampania wyborcza trwa tak naprawdę cały czas - nie kilka tygodni, jak usiłuje się nam wmówić.

Według prelegenta jedyną drogą, aby wygrywać, jest rzetelna, poparta dokumentami wiedza – jej aktywne poszukiwanie i przekazywanie dalej. Musimy wrócić do podstaw, do naszych fundamentów. „Mamy piękną polską wielowiekową tradycję – ten fundament jest w tej chwili cały czas rozmywany, wszystko jest kwestionowane: Powstanie Warszawskie – banda idiotów, Armia Krajowa – naziści/faszyści, Polskie Państwo Podziemne – nic nie warte, Żołnierze Wyklęci – bandyci…” - przytacza Żebrowski. Przywołuje niedawne kuriozalne sądy na temat Tadeusza Zawadzkiego i Jana Bytnara, zwraca uwagę na weryfikowanie spisu lektur szkolnych, zmiany w podręcznikach, problemy na jakie napotykają patriotyczne inicjatywy. Jednocześnie wskazuje, że wszystko zależy od nas, a tam gdzie jest wiedza, dokumenty, stamtąd przeciwnik ucieka, bo zwyczajnie brak mu argumentów.

 


Spotkanie z Leszkiem Żebrowskim - nasza relacja z Łodzi cz.1/2

Pierwsza część spotkania z Leszkiem Żebrowskim pełna jest socjologicznych obserwacji na temat starszego i młodszego pokolenia. Publicysta szczególnie dużo uwagi poświęca środowisku kibiców, które atakowane jest tym silniej, im bardziej patriotyczną postawę prezentuje. „Nienawiść skierowana wobec nich, to nienawiść wobec nas.” – twierdzi prelegent.

Definiuje przyczyny faktu, że dopiero teraz poszukujemy swojej tożsamości i korzeni. Szczegółowo opisuje proces wymiany elit, który rozpoczął się po 44’ roku i trwa nadal aż do dziś. Przy czym podmieniane nie są tylko i wyłącznie wąsko rozumiane elity intelektualne, ale także elity kulturalne, polityczne i wojskowe. Pisarz wyjątkowo mocno podkreśla kwestię weryfikacji niektórych życiorysów ex post, z którą tak powszechnie stykamy się na co dzień. Rzuca światło na metody manipulacji, które mają ocieplić w naszych oczach miniony (?) ustrój, sprawić, abyśmy żyli w błędnym poczuciu, że "przecież wszyscy byli umoczeni", bądź że "nie było tak źle, ludzie żyli normalnie".

 


Spotkanie z reż. Grzegorzem Braunem - nasza relacja z Łodzi cz.2/2

W tej części spotkania usłyszymy m.in. o kreacji faktów medialnych, mających na celu świadome podkręcanie "atmosfery wojennej", aby zasłonić inne istotne wydarzenia. Reżyser podejmie temat bezradności naszego państwa w odpowiedzi na wyjątkowo sprawną politykę historyczną innych państw oraz gorączkowego dyscyplinowania środowiska profesorskiego, gdy to nie wpisuje się w kurs obrany przez redaktorów z Czerskiej. Dowiemy się jak przeciwdziałać powszechnej urawniłowce, która pod pretekstem oświecania uczynić ma z nas tępą, bezrefleksyjną masę.

Nietzsche mawiał: "Nie przeglądaj się w otchłani, bo otchłań przejrzy się w tobie". Czy jednak ucieczka w prywatność cokolwiek zmieni? Chciałoby się zanucić za Klasykiem: "Przykryjemy się kołdrą, nie będzie nas widać, Jeśli nawet wyłamią drzwi, pomyślą, Że nikogo tu nie ma".

A może sprawy zaszły już jednak za daleko? Abstrahując od tego, że niestety nie ma kuloodpornych kołder... Zapraszamy do wysłuchania II cz. spotkania z Reżyserem.

 

Kontakt

 

  • Związek Strzelecki Rzeczypospolitej,
    94-056 Łódź
    ul. Kostki Napierskiego 6 m. 1
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
  • wkrótce